Posts Tagged ‘ trendy

Faceci z brodami, czyli czego pragną kobiety

Jeszcze parę lat temu facet liczący na jakieś zainteresowanie ze strony pań, mógł sobie pozwolić najwyżej na 3 dniowy zarost, i to tylko wtedy, gdy miał opinie buntownika i był seksowny jak nie przymierzając sam Dr. House.

Ostatnio chyba jednak coś się zmieniło.  Brad Pitt wygląda jak członek gangu motocyklowego…

IC_00290539

…, George Clooney jeszcze nigdy nie był tak groźny…

1107_george_clooney_gf_00

…, a ukochany przez nastolatki Robert Pattison, hmm, sami widzicie…

Robert Pattinson

Moja osobista teoria? Wszystko przez ten cholerny kryzys. Pewnie po prostu gwiazd nie stać na maszynki do golenia. Może trochę przesadzam, tak źle to oni nie mają. O co więc tutaj chodzi? Hmm, może winę za całe te zarośnięte zamieszanie ponoszą… kobiety?

No dobra, dobra, może nie kobiety, a raczej nasza, męska potrzeba odpowiedzi na ich pragnienia.

Po prostu po kilkunastu latach światowego prosperity, przewidywalnej przyszłości i lalusiowatych facetów, nadeszły mroczniejsze czasy. Nic już nie jest pewne, etat wisi na włosku, a oszczędności utopiliśmy podczas krachu na giełdzie. To nie są czasy na meteroseksualnego partnera, który chodzi ze swoją partnerką na pilates i liczy kalorie. To są czasy na gościa, który pójdzie do lasu i coś upoluje. No dobra, niech przynajmniej wygląda jakby w razie konieczności dał radę coś takiego zrobić ;-)

Ale co to ma w ogóle wspólnego z biznesem? Po pierwsze, półka z trymerami z sklepie z AGD pięknie rośnie. Po drugie, na marketingowym poziomie już widać wysyp zarośniętych gości w reklamie. Po trzecie, jeśli sprzedajesz do kobiet, to warto się zastanowić jak spadek ich poczucia bezpieczeństwa wykorzystać wprowadzając lub sprzedając produkty.

Obiecuję, naprawdę warto.

…i przestań oglądać tych cholernych LOST’ów!!!

wolność, zmiana, innowacja, kariera

Nie znosisz swojej pracy, prawda?

Siedzisz wieczorami ze znajomymi, pijesz wino, narzekasz na bossa i opowiadasz, że super byłby mieć własny biznes. Może designerską markę ciuchów do jazdy konnej dla kobiet, może produkcję najmądrzejszych zabawek na świecie,  może skuterowe taxi, cokolwiek. Ty już sam wiesz najlepiej co Cię rajcuje.

Szczerze? Obawiam się, że zabraknie Ci odwagi.

Wielka, wielka szkoda. Szansa jest dzisiaj większa niż kiedykolwiek. Korporacje nie dominują już tak jak kiedyś, klienci szukają czegoś prawdziwego. Praktycznie nie ma barier: możesz kupić co chcesz, produkować z tego co chcesz i sprzedawać to gdziekolwiek. Finansowanie? Proszę bardzo: trochę oszczędności, fundusze unijne, konkursy na biznesplany (np. taki) , inwestorzy szukający ciekawych projektów (np. ten). Promocja? Możesz dotrzeć do tysięcy konsumentów, praktycznie za free, wkładając w to tylko zajebiście ciężką pracę. Po godzinach. Zamiast oglądania co wieczór tytułowych, cholernych LOST’ów. Możesz też postawić wszystko na jedną kartę, odejść z pracy i próbować utrzymać się z tego co Cię kręci.

Czy warto? Well, kiedy  słucham takich gości to jestem na 100% pewien, że warto. Kiedy patrzę na kilku  znajomych, którzy się odważyli, to jestem na 100% pewien, że warto.

Jeśli ciągle masz wątpliwości, to mam dla Ciebie „killer question”: czy chcesz do końca życia robić to, co robisz teraz? Jeśli uczciwie powiesz sobie, że tak, super. Moje gratulacje :-)

Jeśli nie, to na co czekasz?

PS. wpis zainspirowany przez Przemka P. Wielkie dzięki :-)

Chcemy tego, czy nie… lata 80-te wróciły…

Nie będę jednak pisać o zapomnianej dekadzie mody, ani dlaczego taką została.

Nie będę także pisać o szerokich ramionach (najlepiej z poduszkami:), za dużych  marynarkach i popularności dżinsu.

Nie napiszę też o tym, że trzeba nosić biżuterię w multi-zestawach łańcuszków (min. 3), bransolet (3-5), nawet pierścionków (3-5). Na raz.

Proponuję za to fajną muzykę oraz super teledyski brytyjskiego zespołu La Roux, które ten wspaniały powrót zapomnianej dekady zilustrują.

No i jeszcze trochę mniej oficjalne, za to bardzo dobre covery hitów: Pump upBillie Jean…(podziwiam gościa, mało kto ma odwagę zmierzyć się z takim hitem:)…macie apetyt na więcej? To tutaj już oficjalnie.

Maya, dzięki za cynk o The Lost Fingers :)