Posts Tagged ‘ strategia komunikacji

Nostalgia

Co ma wspólnego Don Draper z serialu Mad Men z Sidneyem Polakiem i jego debiutanckim albumem? A co gorsza co Ci dwaj panowie mają wspólnego z krecikiem i pszczółką Mają? Hm.

Jeśli słuchaliście namiętnie (ja słuchałam) takich kawałków jak np. Otwieram wino, Chomiczówka, Radio Warszawa, to pewnie kojarzycie ich główne przesłanie. Pozwólcie, że zacytuję kilka wersów:

Wiem tylko,  że wszystko się zmienia, coś jest a później tego nie ma…

Nic nie trwa wiecznie, niebezpiecznie jest wierzyć w to, że coś trwa wiecznie…

Dobre momenty, jak fotografie, zbieram w swej głowie jak w starej szafie…

Nostalgia. Pamiętacie? Rozczuliły nas te kawałki. Świeże, a zarazem dotykające nas naprawdę. Nie jestem z Warszawy, ale słuchając Chomiczówki wiedziałam, że po części są to także moje wspomnienia. Świat, którego już nie ma i nigdy nie będzie. Zrozumiały tylko dla grupy sentymentalnych trzydziestolatków. Duże brawa dla Sidneya Polaka. Nikt inny tak trafnie nie zrozumiał i nie zobrazował tego trendu w Polsce (w skali masowej).

Nostalgia. Jeden z głównych trendów w modzie i komunikacji. Wykorzystywany już w marketingu w Stanach (choć jeszcze nie eksploatowany). W modzie przejawiający się powrotem klasycznych wątków (New Look, Mme Chanel), retrospekcją (Art Deco, 50′s, 60′s), recyklingiem znanych form i wzorów (80′s). Nostalgia jest powszechna, więc i wspomnienia są wielofasetkowe. Odpowiednie dla każdego pokolenia. Każdy znajdzie coś dla siebie.

Nostalgia. Na czym polega to powszechne uczucie i jak wykorzystać je w marketingu i komunikacji najlepiej ilustruje Dan Draper z Mad Men. Zobaczcie sami. Mocne.

Być jak Steve Jobs

Steve_Jobs_with_MacBook_Air_2Zbierałam się od dłuższego czasu,  żeby napisać polemikę z wszelkimi tekstami z cyklu „cała tajemnica Steva Jobsa i Apple”. Tak, chodzi o to video, według którego sekretem i kwintesencją prezentacji produktów Apple jest seria cytatów „awesome, amazing, awesome, cool, amazing, awesome…” itd. Zdaniem niektórych to cała tajemnica.

Obserwuję prezentacje Steve’a Jobsa od dłuższego już czasu. Wyciągam z nich wiele pomocnych wskazówek odnośnie tego, jak przeprowadzić słuchaczy przez historię, którą opowiadam. Nie tylko zresztą Jobsa. Równie inspirujący jest Seth Godin czy Gary Vaynerchuk (choć każdy w swoim unikalnym stylu). Nie jestem fachowcem od prezentacji. Prezentuję często, więc chciałabym robić to dobrze. Daleko mi do takich guru jak Carmine Gallo, który jest coachem ds. komunikacji i spędził kilka lat analizując styl Steve’a Jobsa. Na rynek wyszła właśnie jego kolejna książka pt. The presentation secrets of Steve Jobs.  Krótko na ten temat w BusinessWeek, prezentacji i wywiadzie. Carmine wypowiadał się już wielokrotnie nt. poszczególnych prezentacji Jobsa i ciekawa jestem podsumowania wszystkich działań. Ale tyle o nim.

Chciałam się przy tej okazji podzielić tym, co mnie inspiruje w prezentacjach Steve’a Jobsa i zmienia moje podejście do wystąpień publicznych:

1. Prosty przekaz.
Na wielu poziomach: prostych slajdów, tytułów, sformułowań, minimalizmu samego opowiadania. Jakże dalekie jest to od treści w punktach i czytania (nie prezentowania!) tego co jest na slajdach. Steve nie ma co czytać, więc opowiada historię. Opowiada ją sprawnie, przemyślanie. Najważniejsza myśl zawsze zostaje w głowach słuchaczy.

2. Symbolizm.
Obraz, symbol są silniejsze niż cała strona bulletów. Pamiętacie zdjęcie notebooka wyjmowanego z koperty? Jak to wytłumaczyć w jednym zdaniu?

3. Interakcja.
Prezenter jest najważniejszy. To on tworzy historię i on buduje napięcie w słuchaczach. Pamiętacie jak opowiadał o wprowadzeniu 3 różnych urządzeń w tym samym czasie? Powtórzył komunikat kilkukrotnie tasując slajdy z symbolami tych urządzeń. Niczego nie podał na tacy, nie wypisał czarno na białym, bo wtedy mogłoby go na tej prezentacji nie być. No i kto by to pamiętał?

4. Warsztat.
Steve Jobs zawsze panuje nad sytuacją. Zwróćcie uwagę jak używa powtórzeń, jak wraca do głównego przekazu. Wszystko ma przemyślane i przećwiczone. W każdej prezentacji widać wiele godzin ciężkiej pracy koncepcyjnej, a potem także aktorskiej (bo czymże innym jest prezentowanie, jak nie rodzajem aktorstwa?). Pełen profesjonalizm.

Osobiście nie do końca rozumiem zachwyt nad mową inauguracyjną na Uniwersytecie Stanford w 2005 roku, która jest uważana za najlepsze wystąpienie Jobsa. Mam chyba bardziej pragmatyczne podejście i inspirują mnie prezentacje produktowe i biznesowe. Taka słabość. Myślę jednak, że warto ciągle na nowo przeglądać wszystkie prezentacje Jobsa, na świeżo oceniając co nam się może przydać i kiedy. Może nawet przeczytanie książki Gallo nie zaszkodzi, co myślicie?

General Electric: gigant wie skąd wiatr trendów wieje ;-)

Sam nie wiem w jaki sposób trafiłem na ich stronę. To, że spodziewałem się czegoś zupełnie innego wiem na pewno. Niewyobrażalnie wielka firma, przez lata symbol potęgi globalnych korporacji. Po ich www spodziewałbym się albo manifestacji siły (miliardy $$$, miliony klientów, tysiące produktów, etc.), albo popychania sprzedaży (oferta, nowości, etc.). A tu taka niespodzianka:

GE website

Ad 1: Trend: innowacja jest centrum biznesu. Na głównej belce nawigacyjnej link do sekcji „innovation” umieszczono na samym, samiutkim poczatku. Przed informacją o firmie, produktach, itp. Przekaz dla klienta: tworzenie dla Ciebie nowych, unikalnych rozwiązań jest dla nas najważniejsze.

Ad 2: Trend: jesteśmy odpowiedzialni społecznie. Wszyscy teraz piszą, że są, ale Ci goście na prawdę łapią o co w tym chodzi. Potwierdza to też cytat na stronie ich prezesa. Tak na marginesie, jak tylko został szefem stwierdził, że biznesowy guru i wieloletni prezes tej firmy Jack Welsch: „Was wrong”. Dla amerykanów to tak, jak dla polaków atak na Małysza, albo Kasię Cichopek ;-) . Przekaz dla klienta: rozumiemy, że jesteśmy częścią społeczeństwa, dając pracę amerykańskim rodzinom, pokolenie za pokoleniem, spełniamy nasz obowiązek wobec Was.

Ad 3: Trend:”go green”. Pewnie nie byłoby to tak widoczne, gdyby nie to, że na tej stronie nie ma już praktycznie nic innego. A tak, informacja o tym co robią dla ochrony środowiska i podnoszenia poziomu zdrowia, jest super widoczna i dopełnia obrazu firmy, która:

  • tworzy  innowacje
  • rozwija się w kierunku zgodnym z oczekiwaniami klientów (ochrona środowiska)
  • rozumie swoją rolę w społeczeństwie

Jestem ciekaw, czy znacie przykłady jakiś innych firm z „ciężkich” przemysłów (może coś z naszego podwórka?), które działają i komunikują się w podobny sposób?