Posts Tagged ‘ badania

Nie masz e-sklepu? I tak sprzedajesz przez internet!

dreamstime_10862169Wszyscy, wszyscy, to robimy…

Najpierw szukamy informacji o produkcie/usłudze w sieci. Porównujemy cechy, oglądamy czy nam się podoba, sprawdzamy co piszą klienci, standardowa procedura. Traktujemy internet jak wielki, zawsze dostępny katalog wszystkiego. Potem i tak kupujemy w „tradycyjnym”, naziemnym sklepie – chcemy najpierw dotknąć, produkt nie jest dostępny od zaraz, tysiąc różnych powodów.

Skala zjawiska jest olbrzymia. W stanach, 9 na 10 konsumentów wykorzystuje internet aby oglądać, wybierać i porównywać produkty (wyniki badań tutaj). Wg. tych samych badań, 3 na 10 klientów zawsze dokonuje zakupu poza internetem, a pozostałych 6 czasem kupuje w sieci, a czasem w handlu tradycyjnym. Wniosek? Promocja w internecie jest równie ważna dla „nieinternetowych” producentów i handlowców, jak dla tych, którzy handlują w sieci.

Pojawia się jednak „killer question”: kto z producentów samochodów / umywalek / komórek / perfum próbuje świadomie „zarządzać” tym naturalnym zainteresowaniem klientów? Nie chodzi tutaj o jednorazową promocję czy budżet wrzucony w googla. Chodzi o to, aby poprzez internet ciągle, świadomie wpływać na zakup Twojego produktu i kierować klientów do optymalnego punktu sprzedaży (również w handlu tradycyjnym). Ja chyba jeszcze o nikim takim nie słyszałem. A Wy?

Jeśli ktoś zna wyniki podobnych badań dla Polskiego internetu, prosimy, prosimy, niech się podzieli ;-)

Amerykańscy naukowcy zbadali…

Powaliła mnie na kolana informacja na temat badań przeprowadzonych przez prawie już anegdotycznych, „amerykańskich naukowców”.

Nie żebym miał coś przeciw naukowcom, zwłaszcza badaczom, a już szczególnie amerykańskim, ale akurat te badania są doskonałym przykładem tego jak badań nigdy, przenigdy robić się nie powinno.

Tym razem pochylono się nad jakże ważkim problemem: „jaki osobami w naszych oczach są ludzie słuchający różnych gatunków muzycznych”. Wyniki oczywiście wielce zaskakujące. Otóż zdaniem respondentów: osoby słuchające rocka są ponoć porywcze i niezrównoważone, jazzu inteligentne i wysublimowane, a rapu nieco gwałtowne, ale za to bardzo wysportowane ;-)

Hmm, każdy, kto nie przewidział tych wyników, musiał przebywać przez ostatnich kilkadziesiąt lat w więzieniu, choć wtedy pewnie z rapem dałby radę ;-) . Ciekawsze od wyników są oczywiście wnioski, co do tego, kiedy i jak prowadzić badania w biznesie i marketingu.

Po pierwsze: najpierw pomyśl potem badaj. Zanim wyślemy brief do agencji badawczej, albo zamówimy raport za 1000$, pomyślmy, czego jesteśmy w danym temacie na 100% pewni, co jest tylko hipotezą, a co jest ziemią całkiem dla nas nieznaną. Porozmawiajmy z tymi co wiedzą (ekspertami, konsumentami), dodajmy trochę zdrowego rozsądku, a tak zdobyta wiedza w 9/10 przypadków spokojnie wystarczy by podjąć dobrą decyzję biznesową czy marketingową. Jeśli jednak ciągle nie wiemy, to oczywiście badamy. Tutaj czeka nas nagroda za cały wcześniejszy wysiłek. Badanie, które zrobimy będzie o wiele lepsze. Zadamy mądrzejsze pytania, dostaniemy sensowne odpowiedzi i co najważniejsze będziemy wstanie ocenić wartość danych, które dały nam badania… i czasem zdecydować, że wywalamy je do kosza.

Po drugie: nie badajmy tego, co się zbadać nie da, czyli konsument nie wie co go uszczęśliwi. Henry Ford na pytanie czy badał swój pomysł masowej produkcji samochodów, miał odpowiedzieć: „Gdybym zapytał ludzi, czego potrzebują, to opowiedzieliby mi, że chcą szybszych koni”. Apple też nie prowadzi tego typu badań. Jeśli chcemy badać funkcjonalność strony internetowej czy smak batonika, to jak najbardziej, chcemy zgłębiać potrzeby naszych klientów, jeszcze lepiej, ale liczenie na to, że konsumenci wymyślą za nas, czym ma być nasz produkt nie ma żadnego sensu. Innowacje to nasza (marketingowców, przedsiębiorców, etc.) praca, a nie ich.