RYBY ul. Wiktorska, Warszawa

Jeśli jeszcze tam nie byłeś, nie masz usprawiedliwienia. Jako klient, a jeszcze bardziej jako profesjonalista, musisz zobaczyć, jak się robi naprawdę zawodowy biznes.

Z zewnątrz sklep nie wygląda imponująco (poznasz go od razu, po szyldzie z napisem RYBY, farba lekko opada, skojarzenia z minioną epoką nieuniknione). Niech cię to nie zmartwi, kiedy poznasz jego magię, przestanie się to dla ciebie liczyć.

Sklep prowadzą panowie (na moje oko i z tego co podsłuchałam spokrewnieni, a raczej reprezentujący kolejne pokolenia w biznesie rodzinnym). Ale, co to za biznes!

Pozwól, że zilustruję go scenką rodzajową:

- A ten łosoś, to co taki dziwny jakiś? taki ciemny? – pyta klientka, podejrzliwie spoglądająca w stronę ryby, rzekomo świeżej.

Sprzedawca nie speszył się ani trochę. Nabrał tchu i zadumał się, jak przed dobrą opowieścią. Po czym zaczął, robiąc długie pauzy między kolejnymi zdaniami, jakby ważąc ich treść: – Wie Pani, złowili go na Morzu Barentsa. 30 kilo ważył. Zadzwonili do mnie, czy go chcę. Oczywiście, że kupiłem. Kolega ma wędzarnię. 4 razy w zimnym dymie wędził.

Po dłuższej chwili klienta odezwała się, mówiąc już trochę ciszej: – Taki większy kawałek poproszę.

Też go kupiłam. Również nie zapytałam o cenę.  A potem, jak ten laik dodałam jeszcze tylko: – I jeszcze te oliwki zaryzykuję.

- Nic Pani nie ryzykuje. – odparł rzeczowo sprzedawca.

Szanowni Państwo, kierownicy i specjaliści wysokiego szczebla: umiecie tak robić biznes?

Jeśli nie, zapraszam na Wiktorską. Doświadczycie prawdziwej magii profesjonalnej sprzedaży.

    • Maya
    • 26 kwietnia 2010

    Ha!
    widzę, że rybne natchnienie rodem z Ustki, prawie jak Barcelony, się przydało :) ach te rybki w Korsarzu ….

    • Wiewiór
    • 26 kwietnia 2010

    Dla mnie w tej historii, poza boskim smakiem łososia oczywiście ;-) , najważniejsze jest to, że niezależnie od tego jako oldschoolwa jest Twoja branża, to trzeba być fanatykiem tego co się robi, wojownikiem jakości produktu. Wtedy zawsze znajdą się klienci którzy Cię pokochają.
    Dodatkowy bonus? Ci ludzie będą opowiadać o tym jak się kolosalnie wyróżniasz od konkurentów. Przestaniesz sprzedawać produkt, a zaczniesz doświadczenie, i to duuużo drożej :-) )

  1. Na razie brak trackbackow