<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
		>
<channel>
	<title>Komentarze do: Pizza a&#8217;la apple? Ja raz poproszę ;-)</title>
	<atom:link href="http://brainstormers.pl/pizza-ala-apple-ja-raz-poprosze/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://brainstormers.pl/pizza-ala-apple-ja-raz-poprosze/</link>
	<description>marketing, biznes, innowacje...patrzymy, oceniamy i dzielimy się :)</description>
	<lastBuildDate>Thu, 15 Jul 2010 09:56:22 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.0</generator>
	<item>
		<title>Autor: Bloga pierwsze roku pół &#8211; małe podsumowanie &#124; Brainstormers.pl</title>
		<link>http://brainstormers.pl/pizza-ala-apple-ja-raz-poprosze/comment-page-1/#comment-170</link>
		<dc:creator>Bloga pierwsze roku pół &#8211; małe podsumowanie &#124; Brainstormers.pl</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 14 Apr 2010 08:53:42 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://brainstormers.pl/?p=359#comment-170</guid>
		<description>[...] &#8220;Pizza a&#8217;la Apple&#8221; [...]</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>[...] &#8220;Pizza a&#8217;la Apple&#8221; [...]</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Adrian M.</title>
		<link>http://brainstormers.pl/pizza-ala-apple-ja-raz-poprosze/comment-page-1/#comment-98</link>
		<dc:creator>Adrian M.</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 22 Nov 2009 01:33:40 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://brainstormers.pl/?p=359#comment-98</guid>
		<description>Lukasz, podpisuje sie &quot;rekami i nogami&quot; pod wpisem. jesli chodzi o przyklady, to moze nie trzeba szukac za oceanem... pamietasz lunche &quot;u kucharzy&quot;? do wyboru jest jeden zestaw i juz.. a takich tlumow nie ma w porze lunchu w zadnej innej knajpie (ktore w ofercie maja przynajmniej 3 zestawy lunchowe dziennie). bo wystarczy zrobic jedna rzecz dobrze.

na szybko przychodzi mi do glowy jeszcze marka innocent drinks z UK (btw, jeden z trojki wspolzalozycieli to Polak) - ktora wyciska soki z owocow i ot cala historia. cala firma, produkcja, marketing .. - wszystko kreci sie wokol owocow (centrala tez miesci sie we &quot;Fruit Towers&quot;). nie ma sciemy czy rozdrabniania sie na inne tematy.

przyznam jednak, ze ostatnio dostrzegam pewne &quot;ale&quot; w calej strategii spod znaku &quot;simplicity&quot;. mianowicie, zaczynam sie przekonywac, iz w praktyce ma ona zastosowanie tylko w firmach o (stosunkowo) nieduzej wielkosci. bo gdyby sie przyjrzec wielkim swiatowym markom, to wiekszosc z nich takze wyrosla na bazie bardzo ograniczonego, prostego portfolio ale z czasem obrastaja w mase (bez)uzytecznych dodatkow. Coca-Cola byla i jest kluczowym produktem CC, ale w miedzyczasie w firmowych lodowkach 3/4 miejsca zajmuje szereg roznokolorowych napojow. Google wciaz pozostaje najpopularniejsza wyszukiwarka, ale w ramach koncernu znalazly sie juz YouTube, przegladarka Chrome, soft fotograficzny Picasa, e-mail &quot;Gmail&quot; za chwile pewnie system operacyjny i telefony komorkowe...
oczywiscie mozna powiedziec, ze to wciaz produkty z podobnych kategorii, odpowiadajace na podobne potrzeby, ze to naturalne rozszerzenie core biznesu. pewnie ze mozna... tylko, ze wtedy firma traci fokus ze swojego glownego produktu/uslugi czyniac z niego &quot;slabe ogniwo&quot; narazone na atak konkurencji. 
Bedac poczatkujacym brand managerem, sam bylem przekonany, ze wprowadzanie na rynek kolejnych wariacji smakowych mojego jogurtu to idealny sposob na rozwoj marki... cale szczescie, ze udalo mi sie szybko pojsc po rozum do glowy. ale dzis ze zrozumieniem obserwuje dzialania roznych firm, launchujacych kolejne produkty, marki, kategorie... zatracajacych sie w tych dzialaniach, bo rozumiem jak kuszace sa te dzialania - w krotkim okresie przynosza namacalne przychody, zyski - a szefowie, inwestorzy przeciez czekaja na wyniki. w dlugim okresie ich wplyw na biznes pozostaje jednak pod duzym znakiem zapytania</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Lukasz, podpisuje sie &#8222;rekami i nogami&#8221; pod wpisem. jesli chodzi o przyklady, to moze nie trzeba szukac za oceanem&#8230; pamietasz lunche &#8222;u kucharzy&#8221;? do wyboru jest jeden zestaw i juz.. a takich tlumow nie ma w porze lunchu w zadnej innej knajpie (ktore w ofercie maja przynajmniej 3 zestawy lunchowe dziennie). bo wystarczy zrobic jedna rzecz dobrze.</p>
<p>na szybko przychodzi mi do glowy jeszcze marka innocent drinks z UK (btw, jeden z trojki wspolzalozycieli to Polak) &#8211; ktora wyciska soki z owocow i ot cala historia. cala firma, produkcja, marketing .. &#8211; wszystko kreci sie wokol owocow (centrala tez miesci sie we &#8222;Fruit Towers&#8221;). nie ma sciemy czy rozdrabniania sie na inne tematy.</p>
<p>przyznam jednak, ze ostatnio dostrzegam pewne &#8222;ale&#8221; w calej strategii spod znaku &#8222;simplicity&#8221;. mianowicie, zaczynam sie przekonywac, iz w praktyce ma ona zastosowanie tylko w firmach o (stosunkowo) nieduzej wielkosci. bo gdyby sie przyjrzec wielkim swiatowym markom, to wiekszosc z nich takze wyrosla na bazie bardzo ograniczonego, prostego portfolio ale z czasem obrastaja w mase (bez)uzytecznych dodatkow. Coca-Cola byla i jest kluczowym produktem CC, ale w miedzyczasie w firmowych lodowkach 3/4 miejsca zajmuje szereg roznokolorowych napojow. Google wciaz pozostaje najpopularniejsza wyszukiwarka, ale w ramach koncernu znalazly sie juz YouTube, przegladarka Chrome, soft fotograficzny Picasa, e-mail &#8222;Gmail&#8221; za chwile pewnie system operacyjny i telefony komorkowe&#8230;<br />
oczywiscie mozna powiedziec, ze to wciaz produkty z podobnych kategorii, odpowiadajace na podobne potrzeby, ze to naturalne rozszerzenie core biznesu. pewnie ze mozna&#8230; tylko, ze wtedy firma traci fokus ze swojego glownego produktu/uslugi czyniac z niego &#8222;slabe ogniwo&#8221; narazone na atak konkurencji.<br />
Bedac poczatkujacym brand managerem, sam bylem przekonany, ze wprowadzanie na rynek kolejnych wariacji smakowych mojego jogurtu to idealny sposob na rozwoj marki&#8230; cale szczescie, ze udalo mi sie szybko pojsc po rozum do glowy. ale dzis ze zrozumieniem obserwuje dzialania roznych firm, launchujacych kolejne produkty, marki, kategorie&#8230; zatracajacych sie w tych dzialaniach, bo rozumiem jak kuszace sa te dzialania &#8211; w krotkim okresie przynosza namacalne przychody, zyski &#8211; a szefowie, inwestorzy przeciez czekaja na wyniki. w dlugim okresie ich wplyw na biznes pozostaje jednak pod duzym znakiem zapytania</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Księgarnia ebooków</title>
		<link>http://brainstormers.pl/pizza-ala-apple-ja-raz-poprosze/comment-page-1/#comment-68</link>
		<dc:creator>Księgarnia ebooków</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 06 Oct 2009 21:11:27 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://brainstormers.pl/?p=359#comment-68</guid>
		<description>Super wpis, jest też kilka biznesów opartej na tej zasadzie w Polsce. Np. Na goldenline ktoś podał przykład pewnej lodziarmi. W Bydgoszczy znajdzie się np. Książki na zamówienie (codziennie płaci się za 10stron) klientów sporo, ludzi tłum a pisarze to amatorzy fakt że za 10 stron liczą sobie 100zł chyba nikogo nie zdziwi, co ciekawe ponoszą tylko koszty prądu za komputer i inne wymagane przez prawo więc zarobek lepszy.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Super wpis, jest też kilka biznesów opartej na tej zasadzie w Polsce. Np. Na goldenline ktoś podał przykład pewnej lodziarmi. W Bydgoszczy znajdzie się np. Książki na zamówienie (codziennie płaci się za 10stron) klientów sporo, ludzi tłum a pisarze to amatorzy fakt że za 10 stron liczą sobie 100zł chyba nikogo nie zdziwi, co ciekawe ponoszą tylko koszty prądu za komputer i inne wymagane przez prawo więc zarobek lepszy.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Wojciech</title>
		<link>http://brainstormers.pl/pizza-ala-apple-ja-raz-poprosze/comment-page-1/#comment-67</link>
		<dc:creator>Wojciech</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 06 Oct 2009 19:27:54 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://brainstormers.pl/?p=359#comment-67</guid>
		<description>Rewelacyjny wpis! Właśnie szukałem jakiegoś case&#039;a do poparcia moich wywodów na swoim blogu... Dzięki!!! :)

Pozdrawiam,
Wojciech</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Rewelacyjny wpis! Właśnie szukałem jakiegoś case&#8217;a do poparcia moich wywodów na swoim blogu&#8230; Dzięki!!! <img src='http://brainstormers.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
<p>Pozdrawiam,<br />
Wojciech</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: lukasz</title>
		<link>http://brainstormers.pl/pizza-ala-apple-ja-raz-poprosze/comment-page-1/#comment-34</link>
		<dc:creator>lukasz</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 06 Oct 2009 13:51:08 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://brainstormers.pl/?p=359#comment-34</guid>
		<description>Thx.
A może jakieś pomysły na inne biznesy zbudowane na podobnej zasadzie?</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Thx.<br />
A może jakieś pomysły na inne biznesy zbudowane na podobnej zasadzie?</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Lena</title>
		<link>http://brainstormers.pl/pizza-ala-apple-ja-raz-poprosze/comment-page-1/#comment-31</link>
		<dc:creator>Lena</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 03 Oct 2009 11:23:47 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://brainstormers.pl/?p=359#comment-31</guid>
		<description>super wpis :)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>super wpis <img src='http://brainstormers.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Joanna</title>
		<link>http://brainstormers.pl/pizza-ala-apple-ja-raz-poprosze/comment-page-1/#comment-28</link>
		<dc:creator>Joanna</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 29 Sep 2009 19:17:24 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://brainstormers.pl/?p=359#comment-28</guid>
		<description>Część pokocha, część nie.... zależy na której części chcesz robić pieniądze :)
Pomysł fajny, świeży (aż szkoda że nikt u nas na to nie wpadł....). Szanse powodzenia duże (super snobizm, taki odwrócony na lewą stronę).
A swoją drogą, to naprawdę ciekawy znak czasów - klienci oddają władzę nad menu, swoje prawo do grymaszenia i decydowania o wszystkim...i to w imię czego? uproszczenia życia?</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Część pokocha, część nie&#8230;. zależy na której części chcesz robić pieniądze <img src='http://brainstormers.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /><br />
Pomysł fajny, świeży (aż szkoda że nikt u nas na to nie wpadł&#8230;.). Szanse powodzenia duże (super snobizm, taki odwrócony na lewą stronę).<br />
A swoją drogą, to naprawdę ciekawy znak czasów &#8211; klienci oddają władzę nad menu, swoje prawo do grymaszenia i decydowania o wszystkim&#8230;i to w imię czego? uproszczenia życia?</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>
