Myślmy scenariuszami

dreamstime_10275784„Jedyne co jest stałe, to zmiana”

Wszyscy to znamy, prawda? Problem polega na tym, że będzie coraz gorzej. Cykle życia produktów będą coraz krótsze, modele biznesowe coraz mniej trwałe, a zmiany pracy coraz częstsze.

Rozwiązanie? Musimy myśleć scenariuszami i to nie w momencie gdy zmuszą nas do tego okoliczności, ale przez cały czas, od samego początku. Planując kampanie marketingowe, rozwój produktu czy ścieżkę kariery, nie wystarczy nam już plan „A”, bo prawie na pewno potrzebny nam będzie nie tylko „B”, ale może i „C”.

    • Lukasz
    • 6 października 2009

    Och, od razu paranoja :-)
    Takie mamy czasy. Dawno, dawno temu (np. w 1990) można było sobie pozwolić na luksus reagowania w miarę zmian sytuacji. Dzisiaj jeśli coś nowego i ważnego się dzieje a Ty nie jesteś gotowy z odpowiedzią to Cię nie ma :-(

    • Joanna
    • 2 października 2009

    to się chyba fachowo nazywa paranoja…..:))
    Kotler ostatnio mówił, że każdy marketer powinien być paranoikiem, żeby nie przegapić zmian na rynku, lepszej oferty konkurenta, nowego segmentu… takie czasy

  1. Na razie brak trackbackow