konferencja prasowa: od „off-line” do „on-line” (i z powrotem)

Co jakiś czas, ostatnio pewnie coraz częściej, przychodzi nam wprowadzać na rynek nowe produkty. Z tej okazji wypadałoby poinformować o tym cały świat, który czeka niecierpliwie na wieści o naszej marce , a więc organizujemy konferencję prasową. Może tym razem, oprócz standardowej prezentacji (oczywiście w  spaśnej knajpie), warto by zrobić wersję 0n-line (e-launch) dla tych, którzy nie będą obecni?

Wiem, wiem, żadna nowość, nawet w Polsce. Dodatkowo, lekko rozpieszczony świat mediów niechętnie patrzy na takie „wirtualne” pomysły. Z biura wyrwać się nie można, koleżanek z branży się nie obgada, no i katering trzeba sobie samemu zorganizować ;-)

W związku z tym ostatnim mam pewien pomysł. Może następnym razem dodaj do tego e-lunch?

E-lunch??? Po prostu do nieobecnych fizycznie uczestników wyślij kuriera razem z przekąskami oraz gadgetami, które chcesz wykorzystać podczas prezentacji. Oczywiście kurier powinien pojawić się dokładnie na 15 minut przed rozpoczeciem prezentacji. Sporo zachodu, trochę dodatkowego kosztu (jakieś 50 zł na głowę :-) ), ale efekt WOW gwarantowany.

  1. Na razie brak komentarzy.

  1. Na razie brak trackbackow