google jako słownik ortograficzny

Muszę się do czegoś przyznać. Używam google jako słownika ortograficznego. Używam bo mam powarzne poważne powody. Na szczęście chyba nie tylko ja: po wpisaniu słowa „żeczywiście” dostajemy 50’000 stron (cha, jest nas całkiem sporo). „Rzeczywiście” daje już ponad 5’000’000 stron, więc zakładam, że akurat w tym, wyjątkowym przypadku większość nie może się mylić
Wtedy patrzę na kilka pierwszych wyników wyszukiwania i widzę kontekst w jakim pojawia się dane słowo…i znowu wszystko jest jasne
Anyway, dzięki za komentarz i witamy na naszym blogu
Ha! A cóż począć, ze słowami, które zmieniają znaczenie po zmianie zapisu ortograficznego? Wtedy google są bezradne, cha cha!, ha ha ha!