Chcemy tego, czy nie… lata 80-te wróciły…
Nie będę jednak pisać o zapomnianej dekadzie mody, ani dlaczego taką została.
Nie będę także pisać o szerokich ramionach (najlepiej z poduszkami:), za dużych marynarkach i popularności dżinsu.
Nie napiszę też o tym, że trzeba nosić biżuterię w multi-zestawach łańcuszków (min. 3), bransolet (3-5), nawet pierścionków (3-5). Na raz.
Proponuję za to fajną muzykę oraz super teledyski brytyjskiego zespołu La Roux, które ten wspaniały powrót zapomnianej dekady zilustrują.
No i jeszcze trochę mniej oficjalne, za to bardzo dobre covery hitów: Pump up…Billie Jean…(podziwiam gościa, mało kto ma odwagę zmierzyć się z takim hitem:)…macie apetyt na więcej? To tutaj już oficjalnie.
Maya, dzięki za cynk o The Lost Fingers
zawsze do usług