Archive for the ‘ inspiracje ’ Category

Kryzys jest okazją, której nie można zmarnować – Philip Kotler w Warszawie

Miałam dzisiaj okazję uczestniczyć w seminarium pt. „czas chaosu – czas nowych możliwości”. Profesor Philip Kotler odbywa właśnie europejskie turnee, promując swoją najnowszą książkę (Chaotics, wydaną po polsku jako „Chaos”…. mam, przeczytam, wypowiem się:)).

Profesor zachęcał do pozytywnego myślenia i traktowania kryzysu jako szansy ;) Choć oczywiście pojawiły się także stwierdzenia, że „tylko najlepsze firmy przetrwają, więc lepiej bądźcie najlepsi”. Tradycyjnie już, podkreślał rolę marketingu w budowaniu strategii i rozwoju firmy, w przeciwieństwie do dorabiania historii do produktów i usług tworzonych bez udziału marketingu, często niestety źle.

Główne myśli z dzisiejszego dnia to:

- klient rządzi, czasy tradycyjnego sprzedawania, namawiania, promowania…minęły :(

- jedyna nadzieja… w tworzeniu relacji i prawdziwej komunikacji z klientem (panele klientów, wymiana informacji na blogach, zaproszenie do tworzenia i usprawniania produktów i usług)

- przeniesienie komunikacji z poziomu emocjonalnego na duchowy (!?), czyli dotknięcie obszarów istotnych, np dbanie o środowisko, społeczności lokalne, zaangażowanie w dobro wspólne (tzw. marketing 3.0 lub też value-driven marketing, w odróżnieniu od 2.0, czyli marketingu emocji, oraz 1.0 czyli racjonalnego sprzedawania produktów)

Muszę tutaj wspomnieć, że jestem trochę zawiedziona dobrotliwym potraktowaniem słuchaczy. Biorąc pod uwagę, że większość z nich reprezentowała korporacje,  spodziewałam się bardziej zdecydowanego wezwania do zmian i nadążenia za rynkiem/konsumentem. Profesor wspomniał o schyłku tradycyjnych mediów i władzy, jaką konsumentom dają nowe media… ale nie mam wrażenia, żeby zapadło to uczestnikom w pamięć.

Podobało mi się natomiast zwrócenie uwagi, że agencje reklamowe mogą być bardziej zainteresowane zdobyciem budżetu lub nagrody branżowej niż efektywnym dotarciem do klienta („po co nam kolejna reklama z samochodem na szczycie góry?”). Było też wiele ciekawych przypadków, mniej lub bardziej udanych, działań firm globalnych w ostatnich kilku latach (Coca Cola, Sears, GE, Starbucks)… ale o nich napiszemy innym razem:)

Nie masz e-sklepu? I tak sprzedajesz przez internet!

dreamstime_10862169Wszyscy, wszyscy, to robimy…

Najpierw szukamy informacji o produkcie/usłudze w sieci. Porównujemy cechy, oglądamy czy nam się podoba, sprawdzamy co piszą klienci, standardowa procedura. Traktujemy internet jak wielki, zawsze dostępny katalog wszystkiego. Potem i tak kupujemy w „tradycyjnym”, naziemnym sklepie – chcemy najpierw dotknąć, produkt nie jest dostępny od zaraz, tysiąc różnych powodów.

Skala zjawiska jest olbrzymia. W stanach, 9 na 10 konsumentów wykorzystuje internet aby oglądać, wybierać i porównywać produkty (wyniki badań tutaj). Wg. tych samych badań, 3 na 10 klientów zawsze dokonuje zakupu poza internetem, a pozostałych 6 czasem kupuje w sieci, a czasem w handlu tradycyjnym. Wniosek? Promocja w internecie jest równie ważna dla „nieinternetowych” producentów i handlowców, jak dla tych, którzy handlują w sieci.

Pojawia się jednak „killer question”: kto z producentów samochodów / umywalek / komórek / perfum próbuje świadomie „zarządzać” tym naturalnym zainteresowaniem klientów? Nie chodzi tutaj o jednorazową promocję czy budżet wrzucony w googla. Chodzi o to, aby poprzez internet ciągle, świadomie wpływać na zakup Twojego produktu i kierować klientów do optymalnego punktu sprzedaży (również w handlu tradycyjnym). Ja chyba jeszcze o nikim takim nie słyszałem. A Wy?

Jeśli ktoś zna wyniki podobnych badań dla Polskiego internetu, prosimy, prosimy, niech się podzieli ;-)

Zróbmy dzisiaj coś niezwykłego

dreamstimefree_2393552 smallChciałem dziś napisać o „życiowej innowacyjności”.  Poprzekonywać do robienia w życiu i w pracy tego co nas pasjonuje i chociaż trochę rozwija.

Hmmm, wtedy trafiłem na ten tekst – mówi dokładnie to co miałem w głowie, ale jest po prostu dużo lepszy.

Pocieszam się, że „great minds think alike” ;-)