Wpisy autora

Matrix a biznes

Wczoraj zorganizowaliśmy sobie wspominkowy wieczór  z jednym z naj-zaje-fajniejszych filmów naszych czasów, czyli z Matrix’em.

Wracając do tytułu, co ma piernik do wiatraka, a Matrix do biznesu? Może to tylko autorowi się wszystko z biznesem kojarzy? A jeśli tak, to może autor powinien lepiej poszukać profesjonalnej pomocy, zamiast wypisywać głupoty na blogu ;-)

Wracając do tematu. Moim zdaniem inspiracji można szukać wszędzie, a tak wizjonerski film jak Matrix to już prawdziwa kopalnia.  Poniżej cytaty z Matrix’a  i garść cytatów guru i mędrców biznesowych, które, tak jak się już pewnie domyślacie, i’m Morpheus mówią z grubsza to samo.  Have fun :)

no spoon„there is no spoon”

Hell, there are no rules here – we’re trying to accomplish something. Thomas A. Edison

„Sooner or later, those who win are those who think they can.” Paul Tournier

„Most of the important things in the world have been accomplished by people who have kept on trying when there seemed to be no hope at all.” Dale Carnegie

…i na koniec jeden z najskuteczniejszych marketingowców naszych czasów…It will work. I am a marketing genius. Paris Hilton

Co z tego dla nas wynika? Większość ograniczeń, które widzimy przed naszym biznesem czy karierą istnieje głównie w naszych głowach. Jeśli wygramy sami ze sobą, to już niewiele może nas powstrzymać.


the path

„there is the difference between knowing the path and walking the path”

„Knowledge is of no value unless you put it into practice.” Anton Chekhov

„Knowing is not enough; we must apply. Willing is not enough; we must do.” Johann Wolfgang von Goethe

Co z tego dla nas wynika? Jeśli już wierzymy w to co chcemy zrobić (patrz „there is no spoon”), to kolejną największą przeszkodą jest nasz sprawdzony kumpel, czyli strach przed porażką. Jeśli mamy naprawdę super pomysł na kampanię, produkt czy firmę, to dlaczego czasem przez lata odwlekamy działanie?


„the matrix can not tell you who you are”

“I notice increasing reluctance on the part of marketing executives to use judgment; they are coming to rely too much on research, and they use it as a drunkard uses a lamp post for support, rather than for illumination.” David Ogilvy

„Definition of Statistics: The science of producing unreliable facts from reliable figures.Evan Esar

Pomyślimy  o otoczeniu naszego biznesu, czy o klientach naszej marki jako o tytułowym „matrixie”. Jest ważny, ale też w dużym stopniu „wirtualny”, stanowi tylko nasz układ odniesienia. To my decydujemy o tym czym jest nasza marka i co wnosi w życie klientów, nie odwrotnie.

Skąd brać pomysły na innowacje?

kichenstoriesSamo generowanie pomysłów to zwykle fajowa sprawa, schody zaczynają się przy ocenie ich potencjału. Zwykle jeszcze gorzej jest przy wdrożeniu, ponieważ nie każda organizacja jest wstanie wprowadzić duże innowacje (trochę więcej o tym dlaczego w tym starszym wpisie).

Wracając do generowania pomysłów (lub jak kto woli „insightów”) zwykle warto się przyjrzeć kilku obszarom poszukiwań:

  • potrzeby konsumenta. Na początek trzeba się zastanowić czy wszystkie kluczowe potrzeby związane z daną kategorią są zaspokojone? Jeśli tak, to może zostały jakieś obszary, które może nie mają potencjału na rewolucję, ale już wystarczą żeby się wyróżnić (np. tak jak ubiegłoroczny case z fortuną i zmianą białego cukru w składzie na cukier owocowy). Generalnie z mojego doświadczenia analizujemy wszystko co wiemy o potrzebach klienta w danym temacie i szukamy jakieś istotnej (!!!) luki
  • silne trendy konsumenckie. Tu na dobry początek polecam tę stronę. Ja zwykle wylistowuję wszystkie silne trendy i analizuję które mogą mieć jakiś wpływ na naszą kategorię i jakie innowacje z tego mogą wyniknąć
  • produkt. To jest często prawdziwa żyła złota. Jak pogada się z technologiem lub kimś od opakowań to zawsze pojawia się masa cech które wyróżniają produkt, albo pomysłów na zmiany, które można by wprowadzić. Dużym plusem tego podejścia jest to, że często będą to pomysły możliwe do wykonania (goście zwykle wiedzą co mówią). Trzeba oczywiście pamiętać, że nie wszystko co super ciekawe i ważne dla ludzi od technologii, ma jakiekolwiek znaczenie dla klienta ;-)
  • zbliżone kategorie produktów. Zawsze warto zobaczyć co jest sukcesem (nowy typ opakowania, strategia dystrybucji, składnik, zapach, …) w innych kategoriach, które wybiera nasza grupa docelowa lub które z jakiegoś powodu są do naszego biznesu podobne
  • ta sama kategoria produktów, ale inny rynek. Może coś ciekawego robią za wielką wodą, a może w Japonii, a może w Chinach. Stary, dobry google zwykle coś nam podpowie ;-)
  • bezpośrednia konkurencja. Celowo na końcu, bo jeśli się od nich uczymy, to trochę jesteśmy spóźnieni ;-)

No, to tak na szybko to by było tyle. Temat na pewno będzie rozwijany – może zrobimy jakiegoś porządnego e-booka z polskimi casami? Promis.

Arystoteles o skuteczności

aristo 3„We are what we repeatedly do. Excellence, then, is not an act, but a habit.” - Aristotle

Mam czasem wrażenie, że zbyt często ulegamy pewnemu złudzeniu. Wydaje się nam, że jeśli tylko przeprowadzimy świetny projekt, wymyślimy genialną reklamę albo pomysł na biznes, to dalej będzie już z górki. Jeden złoty strzał, a potem laba.

Chyba to się nie zdarza zbyt często, prawda?

Mam za to wrażenie, że sukcesy ludzi którzy są naprawdę dobrzy w tym co robią, wynikają z nawyku robienia „dobrze” i dzieją się trochę „przy okazji” świetnej roboty, którą wykonują na co dzień.

Jaki z tego wniosek dla nas maluczkich? Ano jak zwykle bardzo prosty. Każdego dnia musimy być trochę lepsi w tym co dla nas najważniejsze. Jak to zrobić to już dużo trudniejsza sprawa, ale dla chętnych mam tutaj świetny post z Zen Habits o zmienianiu nawyków (do zastosowania zarówno w życiu jak i w pracy).