Wpisy autora

Najlepsze blogi: innowacje

Był już wpis o naszych ulubionych blogach i stronach marketingowych, czas więc na drugą „nogę” naszego bloga, chilli innowacje. Tutaj wybór fajnych adresów jest niestety znacznie mniejszy. Pewnie temat deczko trudniejszy, bo na marketingu to się przecież wszyscy znają ;-)

  • Seth Godin: nie jest to strona stricte o innowacjach, ale ponieważ praktycznie w każdym tekście twórca purpurowej krowy nawołuje do innowacyjności, więc aby obudzić w sobie ten typ kreatywności, to trudno w sieci o lepsze miejsce
  • Trendwatching: bardzo, bardzo rzetelnie opisane i świetnie zilustrowane globalne trendy. Naszym zdaniem absolutny „must” dla każdego kto chce wiedzieć co tam konsumentom w duszy gra

Działania PR jako element strategii SEO

Jak myślicie, ile firm w Polsce prowadząc działania PR uwzględnia swoją strategię SEO? Temat opisał jeden z moich ulubionych serwisów marketingowych (link do tekstu tutaj).

Czy tworząc informacje prasowe firmy wykorzystują słowa kluczowe,  z którymi chcą być kojarzone?

Czy ktoś śledzi i analizuje „drugie życie” informacji na forach dyskusyjnych, blogach, serwisach społecznościowych?

Czy strategia SEO jest zintegrowaną częścią strategii komunikacji? A może zajmuje się tym „ten gość od internetu”, do którego dzwoni się również gdy nie działają drukarki?

Jestem ciekaw opinii zarówno PR-owców jak i ludzi od SEO na temat potencjalnych synergii pomiędzy ich specjalnościami.

Co myślicie?

Amerykańscy naukowcy zbadali…

Powaliła mnie na kolana informacja na temat badań przeprowadzonych przez prawie już anegdotycznych, „amerykańskich naukowców”.

Nie żebym miał coś przeciw naukowcom, zwłaszcza badaczom, a już szczególnie amerykańskim, ale akurat te badania są doskonałym przykładem tego jak badań nigdy, przenigdy robić się nie powinno.

Tym razem pochylono się nad jakże ważkim problemem: „jaki osobami w naszych oczach są ludzie słuchający różnych gatunków muzycznych”. Wyniki oczywiście wielce zaskakujące. Otóż zdaniem respondentów: osoby słuchające rocka są ponoć porywcze i niezrównoważone, jazzu inteligentne i wysublimowane, a rapu nieco gwałtowne, ale za to bardzo wysportowane ;-)

Hmm, każdy, kto nie przewidział tych wyników, musiał przebywać przez ostatnich kilkadziesiąt lat w więzieniu, choć wtedy pewnie z rapem dałby radę ;-) . Ciekawsze od wyników są oczywiście wnioski, co do tego, kiedy i jak prowadzić badania w biznesie i marketingu.

Po pierwsze: najpierw pomyśl potem badaj. Zanim wyślemy brief do agencji badawczej, albo zamówimy raport za 1000$, pomyślmy, czego jesteśmy w danym temacie na 100% pewni, co jest tylko hipotezą, a co jest ziemią całkiem dla nas nieznaną. Porozmawiajmy z tymi co wiedzą (ekspertami, konsumentami), dodajmy trochę zdrowego rozsądku, a tak zdobyta wiedza w 9/10 przypadków spokojnie wystarczy by podjąć dobrą decyzję biznesową czy marketingową. Jeśli jednak ciągle nie wiemy, to oczywiście badamy. Tutaj czeka nas nagroda za cały wcześniejszy wysiłek. Badanie, które zrobimy będzie o wiele lepsze. Zadamy mądrzejsze pytania, dostaniemy sensowne odpowiedzi i co najważniejsze będziemy wstanie ocenić wartość danych, które dały nam badania… i czasem zdecydować, że wywalamy je do kosza.

Po drugie: nie badajmy tego, co się zbadać nie da, czyli konsument nie wie co go uszczęśliwi. Henry Ford na pytanie czy badał swój pomysł masowej produkcji samochodów, miał odpowiedzieć: „Gdybym zapytał ludzi, czego potrzebują, to opowiedzieliby mi, że chcą szybszych koni”. Apple też nie prowadzi tego typu badań. Jeśli chcemy badać funkcjonalność strony internetowej czy smak batonika, to jak najbardziej, chcemy zgłębiać potrzeby naszych klientów, jeszcze lepiej, ale liczenie na to, że konsumenci wymyślą za nas, czym ma być nasz produkt nie ma żadnego sensu. Innowacje to nasza (marketingowców, przedsiębiorców, etc.) praca, a nie ich.